Rozsypał na drodze kilogramy marihuany
Kierowany przez Meksykanina pickup sturlał się z nasypu na amerykańską międzystanową autostradę nr 19. A z auta wysypało się prawie 40 potężnych paczek... marihuany.
- Wzięli znanego skrzypka za przemytnika
- 4 listopada Ameryka głosowała za marihuaną
- Policja tropi plantacje konopi na Dolnym Śląsku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jesus Rodriguez ze straży pogranicza chciał zatrzymać do kontroli drogowej półciężarówkę F150 z dziwnie pogiętą tablicą rejestracyjną. Kierowca nie zatrzymywał się, więc Jesus ruszył za nim w pościg. W pewnym momencie w pickupie zgasły światła. Pogranicznik stwierdził, że kierowca mu umknął, więc z dalszego pościgu zrezygnował.
Jednak nie widział Meksykanina wyłącznie dlatego, że on sam wyłączył światła. Ten ciągle pędził przed siebie na ślepo, co do dobrych decyzji nie należało, o czym przekonał się po
chwili. Gdy próbował wjechać na stromy wjazd na autostradę, nie trafił w drogę. Spadł z nasypu i wielokrotnie dachował. Marihuana, którą przewoził na pace, wystrzeliła jak z procy i
rozsypała się po okolicy.
Kierowca odpiął pasy i kuśtykając, pomaszerował przed siebie. Miał pecha, bo znów trafił na Jesusa. Strażnik złapał go już bez większych problemów. Przemytnik trafił do lokalnego
szpitala. A gdy wyzdrowieje, ma zostać deportowany.
Tylko dlatego że wypadek zdarzył się w nocy, miejscowa młodzież nie zdążyła zareagować - donosi gazeta "Tuscon Citizen".




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!