Ludzie potrafią drzeć koty z bardzo błahych powodów. Nie inaczej jest z gwiazdami. Ostatnio Jared Leto - aktor znany z takich filmów, jak "Requiem dla snu" czy "Podziemny krąg" - zaczął się wydzierać na Elijaha Wooda, czyli słynnego Frodo z "Władcy Pierścieni". Bo Woodowi nie spodobała się muzyka jego kapeli.
Nie wszyscy muszą rozumieć i lubić niezależnego rocka. Ale Jared Leto zdaje się tego nie rozumieć. Gdy Wood powiedział mu, że jego zespół - 30 Seconds from Mars - nie zna się na szarpaniu strun, Leto zaczął krzyczeć, że Wood jest głupi. Potem obrażony sobie poszedł. A wszystko to na oczach tłumów.
Skąd taka reakcja? "Jared chyba myślał, że się z niego śmieję. Zachowywał się tak, jakbym miał coś do jego rodziny. Straszne! Ja mu tylko powiedziałem, że nie lubię jego kapeli" - opowiadał wstrząśnięty Wood magazynowi "Jane". "To było po prostu śmieszne" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl