Rosemarie przechadzała się po lesie w okolicach Buckland Monachorum, liczącej ponad 1000 lat wioski w pobliżu Dartmoor. Gdy starsza pani usłyszała skamlenie swojego małego Bosuna, pognała
w krzaki. Jej oczom ukazał się rozpaczliwy obraz, jej jamnik leżał prawie pozbawiony ducha, a nad nim stał pochylony wielki knur. Za dzikiem stały dwie lochy i dyszały z wściekłości. Mały
myśliwy musiał im sporo krwi napsuć, bo teraz miały ochotę na jego panią.
Właścicielka jamnika nie tylko nie cofnęła się o krok, a trzymaną w ręku smyczą zakręciła sporą pętlę wokół głowy i zaczęła krzyczeć. Samice uciekły, ale knur stał dalej i
ostrymi racicami drapał w ziemię. Wtedy Pani Hamilton-Meikle zamachnęła się na samego dzika, puściła koniec smyczy wolno i ciężką, metalową klamrą trafiła knura prosto w nos. Zwierzę
zapiszczało i uciekło. Dumna z siebie emerytka pochyliła się nad jamnikiem, a ten wesoło podskoczył i zamerdał ogonkiem.