Oleksy spędza polityczną emeryturę na bankietach
Polityk, nawet w odstawce, to ma klawe życie! Lipiec to najbardziej pracowity miesiąc - wynika z rozmowy, którą z Józefem Oleksym przeprowadził DZIENNIK. 4 lipca przyjęcie u Amerykanów, potem świętowanie z Francuzami, a po drodze jeszcze spotkania z Japończykami i Niemcami...
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oleksy barwnie opisuje przyjęcie na 1200 osób, urządzone z okazji amerykańskiego Dnia Niepodległości (już nie podają tam, jak kiedyś, hamburgerów, ale wykwintne dania). Jednak najlepsze jedzenie serwują u ambasadora Japonii.
Józef Oleksy nawet tak prozaiczną rzecz jak bankiety potrafi wykorzystać do analizowania polskiej polityki. Narzeka, że polska lewica w złym traktowaniu go przebija nawet prawicę. A w końcu - przypomina DZIENNIKOWI - był i premierem, i marszałkiem Sejmu. "Polska należy do krajów szczególnie pożerających własne elity polityczne" - podsumowuje.
Na przyjęciach wypada bywać i, jak zapewnia były premier, wszyscy chodzą. No... może nie do ambasady Białorusi. Choć Józef Oleksy akurat i tam był - niedawno - w zeszłym tygodniu. Nie widzi w tym nic złego.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!