Dziennik Gazeta Prawana logo

Muniek pijany na scenie. "Nie wybielam się"

15 czerwca 2010, 18:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wybielam się, piłem - tak Muniek Staszczyk skomentował występ swojego zespołu w miejscowości Pszów. Nagranie zarajestrowane przez jednego z fanów pokazuje, że lider T.Love miał poważne problemy z zachowaniem równowagi i bełkotał do mikrofonu. Muniek przeprasza. "Czuję się fatalnie..." - napisał w oświadczeniu.

Niedzielny koncert T.Love - delikatnie mówiąc - nie należał do najbardziej udanych. W Pszowie Muniek nie śpiewał, a bełkotał, na scenie się chwiał, zaliczyl także upadek. Po kolejnych piosenkach, zamiast oklasków, słychać było gwizdy i buczenie.

p

Sam Muniek w programie "Dzień Dobry TVN" potwierdził, że wyszedł na scenę pijany. "Ludzie mają różne opinie, podobno mówiłem do ludzi <Cześć wieśniacy>. Ja nie pamiętam, co mówiłem. Menadżer mówi, że mówiłem <Cześć Ślązacy>. Nigdy czegoś takiego nie było. Ludzie gwizdali. Sam bym gwizdał. Ja nie pamiętam tego, ludzie mi opowiadali. Liczę na przebaczenie. Nie chcą nas w Pszczowie widzieć, chciałbym się zrehabilitować" - zapewniał.

O przebaczenie prosił także w specjalnym oświadczeniu, które publikują Nowiny.pl. "Straciłem zupełnie kontrolę nad swoim organizmem. Straciłem również pamięć, która powróciła do mnie dopiero po kilku godzinach... Czuję się fatalnie - za przeproszeniem, jak gówno..." - napisał. Przeprosił mieszkańców i władze Pszowa, a także fanów, którzy przyjechali z innych miejscowości. Obiecał, że taka sytuacja się już nie powtórzy.

Muniek Staszczyk zadeklarował też, że zwróci połowę honorarium za koncert. Do tego jest gotów wystąpić jesienią w domu kultury w Pszowie jedynie za zwrot kosztów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj