Najman: Do grudnia zero seksu
W grudniu Marcin Najman i Mariusz Pudzianowski mają stoczyć walkę bokserską. Tak, tak - to już za niecałe 3 miesiące. Przed tą wiekopomną chwilą Najman podjął pewne zobowiązanie. Naszym zdaniem zbyt okrutne dla organizmu młodego, silnego mężczyzny. Ale jeśli ma przynieść mu zwycięstwo, to czemu nie?
- "Pudzian" zarobi dzisiaj fortunę
- Tak Najman chciał ośmieszyć "Pudziana"
- Katie Price lubi robić to po ciemku
- Pudzian wygrał w 44 sekundy!
- Żona Eminema ujawnia sekrety alkowy
- Mucha i Maserak, czyli wirujący seks
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przygotowuję się do walki już od kilku tygodni. Pojedynek odbędzie się w najbardziej brutalnej odmianie walki MMA (mixed martial arts : pojedynki o dużym zakresie dozwolonych technik - przyp. red. dziennik.pl). Pudzianowski z pewnością będzie bardzo wymagającym rywalem. Dlatego też w czasie czteromiesięcznych przygotowań w ogóle nie będę uprawiał seksu. Podczas pojedynku muszę być naładowany energią. To będzie dla mnie najważniejsza walka w życiu" - powiedział Najman dziennikarzowi "Super Ekspressu".
Czy Mariusz Pudzianowski ma zamiar złozyć podobną deklarację? Chyba nie ma takiej potrzeby. Nasz największy siłacz zawsze powtarzał, że dobra kobieta i ciepło rodzinnego ogniska (nie tylko ogniska, jak się domyślamy) są dla niego najważniejsze w życiu. Jak sądzicie, kto zwycięży tę walkę?















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!