Materna: Kaczyński powinien przeprosić Wałęsę
Nadszedł czas pogodzenia. Lech Kaczyński pragnie, aby na przyszłorocznych obchodach 30. rocznicy powstania "Solidarności" nie zabrakło Lecha Wałęsy. Skąd ta nagła zmiana? Może wizja kampanii wyborczej wpłynęła na zmianę postawy prezydenta? Krzysztof Materna mówi, że to ewidentny przejaw gry politycznej Lecha Kaczyńskiego.
- Piróg: 15 tys. to za mała kara za "pedała"
- Wałęsa: Kaczyński szykuje wyborczy podstęp
- Hołdys: Pseudokibice to nie zwierzęta
- "Kaczyńscy puścili bąka. Muszą przeprosić"
- Kurowska: Szczypińska robi sobie dobrze tak, jak lubi
- Krzywy: Jestem za legalizacją marihuany
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Lech Kaczyński stawia na... Lecha Wałęsę
Ta nagła chęć pogodzenia się prezydenta Kaczyńskiego z Lechem Wałęsą jest przejawem gry politycznej. Tak jak na początku zinterpretował to pan Lech Wałęsa.
Gdybym ja na miejscu prezydenta myślał o prawdziwym pogodzeniu się, to pojechałbym na Woodstock i odwołał wszystko to, co mówiłem na Wałęsę. Byłoby to dobrą okazją, żeby dobrym ludziom, fajnej młodzieży zmobilizowanej do solidarności przyznać się do swoich błędów i powiedzieć "przepraszam".
Dziwne, że Lech Kaczyński chce zaprosić Wałęsę na obchody 30. rocznicy "Solidarności", a nie zaprosił go na obchody rocznicy odzyskania wolności przez Polskę. Trzeba powiedzieć "przepraszam", jeśli chce się przyznać do błędu, a jeżeli nie, to widać, że jest to ewidentnie gra polityczna.
Ważne tylko, żeby z osoby, do której mam bardzo duży szacunek, mówię tu o Lechu Wałęsie, nie robiono przedmiotu sporu.
A poza tym Polacy mają wyrobione zdanie na ten temat i nie dadzą się nabrać na przedwczesną kampanię wyborczą.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!