Dariusz Krupa po sławetnym wywiadzie, którego jego żona Edyta Górniak udzieliła "Vivie", przestał reprezentować ją jako artystkę. Bez menedżera jednak diwa jest bezradna niczym dziecko, na gwałt zatem szuka jakiegoś godnego kandydata na miejsce męża. Wiele wskazuje na to, że sprawami gwiazdy zajmie się jej były kochanek Robert Kozyra.
Edyta po rozstaniu nie zostawiła na nim suchej nitki, ale jak widać, czas leczy rany. Para spotkała się w jednym z warszawskich hoteli, by omówić ewentualną współpracę.
Robert to człowiek, który mógłby pomóc Edycie odbudować nadwątlony wizerunek, jednak to, że jest byłym facetem Górniak, którego mocno zbeształa po rozstaniu na łamach prasy, nieco bruździ i nie najlepiej rokuje na przyszłość.
Niedawno obecny kochanek diwy Bartosz Bodnar informował media brukowe, że zajmie się częścią zobowiązań Edyty, jednak zaznaczył, że na cały management nie ma czasu. Jak widać, Edyta lubi otaczać się zdobytymi mężczyznami. Tylko czy panowie dogadają się ze sobą?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|