Wielu polskich aktorów próbuje swoich sił w restauratorstwie - to moda, która przyszła z Fabryki Snów. W gastronomii chciał zaistnieć także Borys Szyc. Niestety, jego knajpa nie przetrwała, a teraz na dokładkę do skrzynki pocztowej gwiazdora wpadł pozew sądowy od władz Giżycka.
Borys wszedł w spółkę z mężem Katarzyny Figury Kaiem Schoenhalsem. To miał być złoty interes, jednak knajpa przetrwała ledwie rok. Panowie musieli ją zamknąć, zapomnieli jednak o uregulowaniu należności wobec miasta Giżycka, od którego dzierżawili teren.
"Już wysłaliśmy pozew" - informuje lokalną gazetę Arkadiusz Konc, pracownik Urzędu Miejskiego w Giżycku.
Sąd będzie ścigał nie tylko Borysa, ale i Kaia. A miało być tak pięknie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|