Janusz Weiss: KDT mi nie przeszkadza
Pod PKiN zawrzało. Pracownicy KDT, mimo że termin wyprowadzki z hali był wyznaczony na 18 lipca, nie chcieli opuścić budynku. Stawiali opór, co sprowokowało policję do użycia siły. Czy jednak plac w samym centrum był dobrym miejscem do handlowania? "Jest mi zupełnie obojętne co się tam znajduje, chyba że miałoby tam powstać coś, co w jakiś sposób by mnie interesowało" - mówi Janusz Weiss.
- "Posłowie PO gorsi od pijaczków z Rancza"""
- Paweł Królikowski: Chciałbym mieć broń
- Kukiz: Jacksona odbieraliśmy jak wieśniaka
- Prezydent Warszawy: Czas rozmów się skończył
- Wróżka Akima: Prezydent nie powinien się bać "17"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Rękoczyny, wyzwiska i gaz. Kupcy bronią hali
Wiadomo, że sytuacja pracowników KDT nie jest łatwa. Mają tam oni cały dorobek swojego życia.Wszystko powinno się odbyć zgodnie z prawem. Powinni mieć zatem jakieś gwarancje, jeśli chodzi o swoją sytuację. Nie wiem jednak, jaki czas obejmuje umowa z nimi podpisana i czy mieli oni pewność, że są właścicielami swoich stanowisk do końca.
Nigdy w życiu nie byłem w żadnym ze sklepów znajdujących się w Kupieckich Domach Towarowych, ale sama hala absolutnie mi nie przeszkadza. Jest mi zupełnie obojętne, co się tam znajduje, chyba że miałoby tam powstać coś, co w jakiś sposób by mnie interesowało. Wtedy byłbym jak najbardziej za tym, żeby ci ludzie wynieśli się spod Pałacu Kultury i Nauki w krótkim czasie.
Tak długo, jak nie ma planów na coś ciekawszego, lepiej żeby było tam KDT, niż żeby to miejsce w centrum było puste, znajdował się tam parking bądź odbywały się pochody pierwszomajowe.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!