Maleńczuk: Jacksona zabił detoks
Od dwóch tygodni trwają spekulacje na temat przyczyny śmierci Króla Popu. Mówi się, że Michaela Jacksona zabił koktajl leków, a policja wręcz nie wyklucza, że było to zabójstwo. Znany polski muzyk Maciej Maleńczuk ma na ten temat swoją teorię, podpartą własnym doświadczeniem.
- Maleńczuk: PiS powinno dać mi medal
- Józefowicz: Jackson nie umiał tańczyć
- Syn Jacksona namaszczony na jego następcę
- Maciej Maleńczuk obrzucany mięsem
- Maleńczuk skazany za atak na policjantów
- Kto naprawdę jest ojcem dzieci Jacksona?
- Córka Jacksona chce nagrać płytę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem piosenkarza to nie silne leki przeciwbólowe w dużych ilościach przyczyniły się do zgonu króla pop. Według niego to właśnie odstawienie medykamentów doprowadziło do śmierci. W rozmowie z magazynem "Wprost Light" Maleńczuk mówi:
"Zawodowy narkoman nie może przedawkować. Trochę się na tym znam i wiem, że organizm uodparnia się na narkotyki. Nie ma znaczenia, czy się weźmie trochę mniej, czy trochę więcej. Jacksona zabił detoks. Pewnie ci wszyscy spece kazali mu przestać brać przed koncertami. Pewnie zrobił sobie dwutygodniową przerwę, ale w pewnym momencie nie wytrzymał i znów wziął. Organizm się odzwyczaił, tolerancja na narkotyk spadła i to go zabiło".
No cóż, Maleńczuk wie, co mówi.
_________________________________
ZOBACZ TAKŻE:
>>> Jackson łykał 55 tabletek dziennie















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!