Syn Jacksona namaszczony na jego następcę
Wczorajsze uroczystości związane z ostatnim pożegnaniem króla muzyki pop Michaela Jacksona skłoniły do zastanowienia nad jego dziećmi. Wciąż nie wiadomo, co będzie z osieroconą trójką. Coraz częściej pojawiają się także pytania o to, czy którekolwiek z nich odziedziczyło po wielkim ojcu talent.
- Polskie trojaczki zarabiają w USA fortunę
- 12-latek z "Mam talent" pożegnał gwiazdę
- Michael Jackson zostanie bohaterem komiksu
- Kto naprawdę jest ojcem dzieci Jacksona?
- Żona Jacksona nie pójdzie na pogrzeb
- Duch Jacksona straszy w Neverlandzie
- Wiadomo, kto jest ojcem dzieci Jacksona
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rodzina Jacksonów stara się teraz zapewnić dzieciakom jak najwięcej spokoju. Dotychczas Jacko chronił swoje pociechy przed mediami, a teraz stoją przecież w centrum zainteresowani. Nic dziwnego, że co i raz słychać pytania, czy któreś z nich mogłoby być następcą sławnego ojca.
Ojciec chrzestny całej trójki wyznał w jednym z wywiadów, że obaj synowie i córka są obdarzeni talentem. Jednak to najmłodszy Blanket - czyli Prince Michael II - zdradza największy
potencjał:
"Prince uwielbiał >>Thriller<<, Paris na okrągło słuchała >>Smooth Criminal<<. Natomiast Blanket znał całą dyskografię na
pamięć. Bardzo szybko zapamiętuje ruchy. W wieku kilku lat nauczył się księżycowego chodu. Odziedziczył po Michaelu ogromny talent. Rodzina już myśli nad tym, aby wysłać go do
specjalistów od śpiewu i tańca. On urodził się, aby być na scenie".
Może warto wyciągnąć naukę z przykładu Michaela i poczekać, aż chłopiec będzie w stanie choć trochę samodzielnie oceniać sytuację?
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!