Krzysztof Ibisz jeszcze niedawno prezentował się bez koszulki na trójmiejskiej plaży, najwidoczniej jednak woli cieplejsze miejsca, bo właśnie zabrał 9-letniego syna Maxa do gorącej Turcji. Jak sam mówi, to prawdziwie męska wyprawa, no i udało się ją zakupić po dość atrakcyjnej cenie.
„Trafiłem na bardzo fajną wycieczkę last minute” - powiedział dziennikowi „Super Express” Krzysztof Ibisz. „To taka męska wyprawa. Trenujemy z synem pływanie, jeździmy jeepami. Cieszę się, że mogę spędzić z nim trochę więcej czasu” - dodał prezenter. Jak wyliczył tabloid, tygodniowa wyprawa na tureckie wybrzeże wraz z pobytem w trzygwiazdkowym hotelu kosztowała prezentera ok. 2 tys. złotych od osoby.
Jak widać, mimo nie do końca udanego życia małżeńskiego Krzysztof pracuje nad utrzymaniem dobrych kontaktów z synem. Taki wyjazd we dwóch na pewno zbliży ich siebie. Wygląda na to, że Ibisz jest znacznie lepszym ojcem niż mężem. Jego syn na pewno to docenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|