Zbigniew Hołdys: Ludzie to hieny
Dziś pogrzeb Króla Popu - Michaela Jacksona. Wśród fanów gwiazdy, którzy zarejestrowali się na stronie internetowej, rozlosowano karty wstępu na pogrzeb Jacksona. Znalazła się jednak grupa osób, która jest gotowa odstąpić swoje wejściówki w zamian za...bagatela kilka tysięcy dolarów! "To tak jakby wierni odsprzedali kartę na mszę papieską" - komentuje Zbigniew Hołdys.
- Hołdys: Nelly Rokita transwestyta
- Piasek o Jacksonie: Tak odchodzą królowie
- Marek Sierocki: Jackson - artysta samotny
- Hołdys: Afera hazardowa powinna pogrążyć PO
- Artur Rojek: Nie byłem fanem Jacksona
- "W Sopocie zabrakło minuty ciszy dla Jacksona"
- Kydryński: Jackson to postać tragiczna
- Stanisław Sojka: Jackson był epoką
- Kozidrak: Jestem w szoku po śmierci Jacksona
- Kukiz: Nagonka na Jacksona to normalna sprawa
- Maria Szabłowska: Tęsknię za Niemenem
- Kto jest szefem Hołdysa?
- Zbigniew Hołdys szykuje nam niespodziankę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po pierwsze należy zdecydowanie sprostować tłumaczenie angielskiego słowa "ticket". W języku angielskim oznacza ono bilet, ale i kartę wstępu, kartę do głosowania oraz wiele innych rzeczy. W Polsce przetłumaczono to słowo oczywiście jako bilet, co jest bardzo nierozsądne. Organizatorzy pogrzebu oraz rodzina Jacksona od początku nie brali pod uwagę możliwości sprzedawania zaproszeń na uroczystość. Jest to więc fatalne zrozumienie słowa ticket. Stąd wziął się właśnie cały łańcuch wadliwych interpretacji.
Nie ulega jednak wątpliwości, że część osób, które wzięły udział w losowaniu kart wstępu na pogrzeb Jacksona, robi niezły biznes na ich sprzedawaniu. Ceny na eBayu sięgają kilku tysięcy dolarów.
eBay i wiele innych handlowych portali internetowych zachowuje się wspaniale podczas takich sytuacji, w których ludzie chcą sprzedawać karty wstępu na uroczystość żałobną Michaela. Takie transakcje są momentalnie blokowane. Kontrolą takich zachowań zajęli się moderatorzy stron. Internauci pozostali jednak w wielu przypadkach nieugięci. Zdarzały się pomysły typu: sprzedam niezwykły dowcip za 800 dolarów, do którego dołączę gratis zaproszenie na pogrzeb Jacksona. Także jak widać, pomysłowość ludzka w takich sytuacjach nie zna granic.
Przedstawiciele firmy EAG, która organizowała koncerty Michaela Jacksona i jest właścicielem hali widowiskowej, w której codziennie odbywały się próby i w której odbędzie się ceremonia pożegnalna, nazwali takich ludzi hienami. I rzeczywiście są to hieny, ale we współczesnym świecie, jak widać, można sprzedawać wszystko, także zaproszenia na pogrzeb.
Zdarzyły się jednak i piękne przykłady ludzkiej solidarności. Telewizja CNN pokazała jedną z pierwszych fanek Jacksona, która dostała podwójne zaproszenie na uroczystość. Okazało się jednak, że nie ma ona z kim na nią pójść. Zdecydowała sie więc podzielić zaproszeniem z inną kobietą, która niedawno straciła pracę, była podłamana swoją sytuacją, a bardzo zależało jej na tym, żeby znaleźć się na pogrzebie Jacksona, który był dla niej bardzo ważną osobą. Takich właśnie aktów wspaniałego, szlachetnego zachowania powinniśmy oczekiwać od ludzi i tym się inspirować.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!