Dziś fani pożegnają Michaela Jacksona. W uroczystości uczestniczyć miała także jego była żona, matka dwojga jego dzieci Debbie Rowe. Jednak kobieta w ostatniej chwili zrezygnowała z udziału. Ma naprawdę szczytne powody.
Jeszcze wczoraj obecność Debbie na pogrzebie była pewna. Jednak dziś pojawiła się informacja, że jej miejsce będzie puste. Dlaczego?
"Chociaż pierwotnie Debbie miała być obecna w Staples Center na ceremonii żałobnej, doszliśmy do wniosku, że jednak nie weźmie udziału w pogrzebie. Debbie widzi, że media bardzo się interesują jej osobą i nie chce, aby jej obecność odwracała uwagę od tego, co najważniejsze, godnego pożegnania Michaela. Postanowiła, że uczci jego pamięć w swoim domu" - donosi adwokat Rowe.
Mamy wrażenie, że domniemane zainteresowanie Debbie nie byłoby tak duże, jak Rowe się spodziewa, ale skoro woli zostać w domu...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|