Górniak dostanie 25 tys. za każdy odcinek "JOŚ"?
Edyta Górniak wygląda na osobę bujającą w obłokach, nieco nieprzystosowaną, żyjącą we własnych świecie. A jednak diwa ma łeb na karku - przynajmniej jeśli chodzi o pieniądze. Chodzą słuchy, że jej przedstawienie pod tytułem "odchodzę z >>Jak oni śpiewają<<" odniosło pożądany skutek i piosenkarka będzie lepiej zarabiała.
- Górniak ma kaprys. Chce sama robić zakupy
- Krupa znalazł sobie nowych podopiecznych
- Górniak: Darek był mężczyzną mojego życia
- Liszowska nie zastąpi Górniak w "JOŚ"
- Darek Krupa imprezuje z 19-latką
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak donosi "Super Express", Edytę przyłapano na rozmowach z producentem show Rinkem Rooyensem. Oczywiście tematem rozmowy był udział wokalistki w kolejnej edycji popularnego programu.
Diwa zapowiedziała w jednym z ostatnich odcinków poprzedniej edycji, że widzowie już nie zobaczą jej w fotelu jurorki. Oczywiście jej odejście jest poważnym kłopotem dla wydawców, bo Górniak zapewnia spora oglądalność i garść skandali, które lądują na pierwszych stronach bulwarówek. Przedstawienie miało na celu skłonienie szefostwa do podniesienia gaży Edyty.
"Decyzja co do udziału Edyty w kolejnej edycji programu jeszcze nie zapadła. Owszem, trwają wciąż rozmowy, ale wszystko wskazuje na to, że Edyta pozostanie jurorką" - zdradził w rozmowie z "Super Expressem" Dariusz Krupa.
O tym, czy Rooyens uzna Edytę za wartą 100 tys. miesięcznie, przekonamy się już za kilkanaście tygodni.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!