Dziennik Gazeta Prawana logo

Rusin: Zawsze potwornie bałam się latać

1 lipca 2009, 14:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 lat temu Kinga Rusin otarła się o śmierć. Wraz ze swoim ówczesnym mężem Tomaszem Lisem mieli wsiąść na pokład samolotu do Waszyngtonu. Nie zrobili tego. Maszyna rozbiła się. Od tamtej pory Kinga ma obsesję.

Ciężarna wówczas Kinga mocno przeżyła to wydarzenie. Nigdy nie pałała do latania miłością, a ta katastrofa tylko utwierdziła ją w przekonaniu, że to nie jest sposób podróżowania dla niej:

" Nie było mi dane zginąć w wypadku, więc może powinnam się czuć bezpieczna, ale tak nie jest" - powiedziała "Faktowi" Rusin.

W obliczu ostatnich katastrof airbusów trudno mówić o lęku nieuzasadnionym. Zapewne wielu z nas doskonale rozumie panią Kingę.

ZOBACZ TAKŻE:
>>> Lis i Rusin cudem uniknęli śmierci

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj