Michelle Pfeiffer: Zalegalizujmy prostytucję
Gwiazdy, jako osoby publiczne, mają możliwość wyrażania poglądów głośno. Cieszą się z tego zwolennicy popieranej opcji, a złoszczą na to przeciwnicy. Niedawno Megan Fox uradowała serca fanów palenia marihuany, mówiąc, że jako pierwsza kupiłaby sobie skręta, gdyby to zalegalizowano. Teraz Michelle Pfeiffer wyznała, że legalna powinna być prostytucja.
- Paris Hilton została prostytutką
- Megan Fox: Aktorzy to prostytutki
- Zobacz walory pięknej Megan Fox
- Prostytutka wykorzystała Dodę
- Megan Fox: Mam usta i nie zawaham się ich użyć
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aktorka jest właśnie w trakcie promocji swojego najnowszego filmu "Cheri". Gra tam prostytutkę z początków XX wieku, która zakochuje się w pewnym nastolatku. Wcielając się w tę postać, Michelle zrozumiała nieco specyfikę najstarszego zawodu świata i problemy kobiet trudniących się nim.
"Niektórzy twierdzą, że państwo powinno chronić prostytutki" – powiedziała dziennikarzom gwiazda. "Zalegalizujmy prostytucję. To rozwiązałoby wiele problemów i zapewniło opiekę kobietom. To nie one są winne, że spotkał je taki los. Wstydzić powinni się mężczyźni, bo to ich wina. Rozumiem desperację prostytutek i jakbym musiała wyżywić swoje dzieci, nie wstydziłabym się stanąć na ulicy".
Oczywiście wypowiedź Pfeiffer od razu skomentowały konserwatywne kręgi. Padły oskarżenia o demoralizację i przyzwolenie na handel ludźmi. W takich chwilach zaczynamy dostrzegać zasadność wprowadzenia nowej matury i części dotyczącej czytania ze zrozumieniem - jak widać, nie tylko w Polsce mamy problem z dostrzeganiem meritum wypowiedzi.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!