Bruno sparodiował okładkę z Aniston
Sacha Baron Cohen ujawnił niedawno swoje nowe oblicze. Tym razem wcielił się w austriackiego projektanta mody - homoseksualistę Brunona. Bruno ma ostry język i nie zawaha się przed skandalizującym zachowaniem. Tym samym jest interesujący dla mediów, więc ma możliwość szokowania na szeroką skalę. Ostatnio wylądował na okładce magazynu "GQ". Nie omieszkał oczywiście pozwolić sobie na prowokację, i to nie tylko słowną.
- Eminem wiedział o wybryku Borata
- Aniston wróciłaby do Pitta, gdyby nie dzieci
- Szofer Aniston: Jen i Brad widują się w nocy
- Eminem o mało nie pocałował Borata w d...
- Dzieci Nigelli nie chcą jeść jej potraw
- Brüno prowokuje homofobów
- Brytyjczycy nie uciekali z Titanica
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bruno udzielił magazynowi interesującego wywiadu. Dał także kilku rad osobie przeprowadzającej rozmowę. Wywiad
był utrzymany w żartobliwym tonie, a Sacha ani razu nie wypadł z roli.
"Drogi Bruno, jak zdefiniowałbyś słowa >>styl Obamy<<?" - zapytał dziennikarz, na co Bruno odparł:
"Po pierwsze chcę powiedzieć, że Obama jest dla mnie inspiracją - daje mi wielką nadzieję, że ktoś po wieloletniej walce mógł dostać się do Białego Domu, oczywiście pomijając
fakt, że Obama jest zdecydowanie hot (...). Co do jego stylu, to on doskonale wpasowuje się w poważny i jednocześnie seksowny styl".
Kolejne pytanie prowadzącego rozmowę dotyczyło wysokich cen dżinsów, za które trzeba zapłacić aż 700 dolarów:
"To właśnie urok recesji, projektanci opuszczają ceny!".
Dziennikarz zahaczył także o temat ożenku:
"Bruno, zbliża się mój ślub, jak powinienem się ubrać?". Bruno poradził mu następującą kreację:
"Gdyby Bruno miał się ożenić, to założyłby pętlę na szyję".
Oprócz prowokacyjnych wypowiedzi magazyn ozdobiły fotografie komika. Na jednej jest ubrany w strój rodem z orgii sado-maso, na innej znów stoi za wypiętym kolegą z drużyny rugby. Jednak
szczególnie interesująca jest fotka okładkowa. Trudno nie zauważyć, że silnie nawiązuje do innej okładki tego czasopisma, na której kusi Jennifer Aniston ubrana jedynie w krawat. Bruno
oczywiście twierdzi, że nie zamierzał parodiować gwiazdy, jednak trudno mu wierzyć.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!