Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydała 135 tys. funtów, by być Britney Spears

16 czerwca 2009, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wydała 135 tys. funtów, by być Britney Spears
Inne
Marzeniem każdego z nas jest zarabiać dużo pieniędzy bez wkładania w pracę zbyt wiele wysiłku. Tak samo myślała Lorna Bliss. gdy zgłaszała się do agencji sobowtórów - chciała po prostu spieniężyć swoje podobieństwo do Britney Spears. Nie sądziła, że zaangażuje się w to tak silnie.

Lorna Bliss w swoją metamorfozę zainwestowała 135 tysięcy funtów. W tę kwotę wliczają się przede wszystkim stroje rodem z teledysków księżniczki pop, kursy tańca, zabiegi fryzjerskie. Zafascynowana Spears fanka zarabia jako jej sobowtór 45 tysięcy funtów rocznie. Jednak dla Lorny wcielanie się w Brit to nie praca, a sposób na życie.

”Chciałam być aktorką lub piosenkarką, ale nie jestem nawet w części tak utalentowana jak Britney. Dlatego jestem bardzo szczęśliwa, mogąc nią być” – wyznała.

Wszystko zaczęło się w 1998 roku, gdy światło dziennie ujrzał pierwszy singiel Spears „Baby… One more time”. Wówczas Bliss zauważyła podobieństwo do wschodzącej gwiazdy. Potem trafiła na ogłoszenie agencji sobowtórów. Pomyślała, że to dobry sposób, by zarobić, ale się nie narobić i jeszcze zrealizować marzenia o występowaniu przed publicznością. Zapisała się do Entertainment 2000, która płaciła za lekcje śpiewu, tańca i instruktorów, którzy uczyli ją, jak chodzić, mówić i wyglądać jak gwiazda. Przez rok występowała w nocnych klubach jako Great Britney – miała trzy występy tygodniowo.

Kilka lat później Lorna zaczęła pracować dla agencji na cały etat. Dzisiaj Bliss zarabia całkiem nieźle, jednak większość zarobków idzie na utrzymanie wizerunku.

„Moje kostiumy są szyte na miarę, kosztują do 500 funtów. Co miesiąc tyle samo wydaję na fryzjera, 80 na depilację woskiem i 60 na odpowiednią regulację brwi. Robię wszystko to, co ona. Czasem jest ciężko, na przykład gdy Brit zaczyna tracić na wadze, wówczas i ja przechodzę na dietę” – opowiada.

Kiedy praca stała się sposobem na życie? Tego Lorna nie wie. Jednak gdy dwa lata temu Britney rozwodziła się z mężem Kevinem Federline’em i została pozbawiona prawa do opieki nad dziećmi, Lorna cierpiała razem z nią.

„To był ciężki czas. Płakałam za Brit. Gdy ona ogoliła głowę, moja mama z obawa spytała: >>Ty się nie ogolisz, prawda?<<. Odpowiedziałam, że oczywiście, że nie. Ale być Britney to mój zawód. Ludzie oczekują, że gdy przyjdę na rozmowę kwalifikacyjną, będę wyglądała jak ona. Poza tym byłam nią tak długo, że czuję jakieś mentalne porozumienie między nami… Więc ogoliłam głowę. Czułam się strasznie, taka niekobieca. Ale dzięki temu jeszcze dokładniej wiedziałam, jak czuje się Britney” – opowiada Bliss.

Teraz Lorna planuje ozdobić swoje ciało takimi samymi tatuażami, jakie ma Spears. „To wspaniale, że Britney znów jest w świetnej formie” – podsumowuje.

Więcej zdjęć Lorny-Britney zobaczysz tutaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj