Dziennik Gazeta Prawana logo

Hołownia: Benedykt XVI nie "wylaszcza" się

27 maja 2009, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hołownia Benedykt XVI nie  quot;wylaszcza się quot;
Hołownia Benedykt XVI nie quot;wylaszcza się quot;/Inne
Kilka dni temu media pisały o wirtualnej rewolucji w Watykanie, jaką miało być założenie papieżowi konta na międzynarodowym portalu społecznościowym Facebook. Obok pozytywnych pojawiły się komentarze negatywne typu: tonący brzytwy się chwyta. "Takie słowa to czysta demagogia" - oburza się Szymon Hołownia. "Kościół nie musi się wylaszczać"- dodaje. Przeczytaj cały wywiad z dziennikarzem.


: Ekscytacja, jaką wywołało założenia przez Watykan papieskiego profilu na Facebooku, jest zdumiewająca. Zadziwia mnie to, że media trąbią o tym od kilku tygodni i robią z tego wielkie wydarzenie. Pobrzmiewa w tym chyba nutka drwiny. Narzędziami, które wielu kojarzą się z Kościołem, są raczej liczydła i kopiowy ołówek. Formułowanie tez, iż tonący brzytwy się chwyta to też czysta demagogia. Kiedy Kościół próbuje dotrzeć do ludzi w nowoczesny sposób - nie jest dobrze, bo na pewno robi to z rozpaczy. Kiedy nie próbuje - też nie jest dobrze, bo to dowód jego zacofania i lenistwa.
Nie przeceniałbym znaczenia tego profilu, ale może choć kilku ludziom pomoże on znaleźć odpowiedź na pytania, które chcieliby zadać, a nie wiedzą jak. Może księża administrujący tym profilem, bo przecież nie będzie to sam papież, będą mieli okazję wytłumaczyć, co tak naprawdę papież mówił ostatnio w Afryce, albo pomagać radzić sobie z wątpliwościami duchowymi tym, którzy papieża dodadzą sobie do listy znajomych.


Nie rozumiem pytania. Po pierwsze nie mówimy o portalu tylko o profilu, a to istotna różnica. Po drugie - w czym niby miałoby przejawiać się zerwanie Kościoła z konserwatyzmem, w tym że używa Internetu? Internetu używają, z tego co wiem, najwięksi konserwatyści świata, konserwatyzm jest bowiem zupełnie czym innym niż zacofanie. Po trzecie - niby dlaczego Kościół, nawet jeśli zerwałby z konserwatyzmem, zacząłby tracić wiernych, skoro wiadomo, że to właśnie ów konserwatyzm jest czymś, co wielu ludzi podaje jako powód odejścia od Kościoła? Wykonywanie ekwilibrystyki intelektualnej nad papieskim profilem wydaje mi się zupełnie niepotrzebne.


To konsekwentna realizacja drogi, jaką Benedykt XVI obrał: jasno i otwarcie mówić, że ma się takie, a nie inne poglądy. Być może dla niektórych są one trudne do przyjęcia, ale rozmawiamy o tym otwarcie. Nawet jeżeli nie ma szansy na kompromis, to chce spokojnie przedstawić swoje stanowisko. Nie kokietuje, tylko informuje. Na Facebooku są być może ludzie, których papieski profil zainteresuje, a nie mają szansy zetknąć się z Kościołem gdzie indziej. Tu nie chodzi o nawracanie, a o informację.


Snucie paraleli między Benedyktem XVI a słynną kampanią Wojciecha Olejniczaka czy innych polityków to absurd, który trudno skomentować. Kościół nie musi się "wylaszczać". Kościół musi być tam, gdzie gromadzą się ludzie, a skoro robią to w Internecie, a nie w klubach prasy i książki czy nawet w kościołach, to trzeba być właśnie tam: w sklepach, w Internecie, a także na Facebooku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj