Mandaryna: Michał to dobry człowiek
Niewiele sławnych par umie rozstać się z klasą i bez wzajemnego opluwania się jadem. Rozwód Michała Wiśniewskiego i Mandaryny przebiegał nie inaczej. Jednak w kilka lat po burzliwym rozstaniu Wiśniewski usłyszał od byłej żony słowa cenniejsze niż złoto.
- Coach Wiśniewskiego uczy go, jak żyć
- Wiśniewski stracił dwa i pół miliona!
- "Ania mnie kocha bardziej niż Mandaryna"
- Mandaryna nie chce wyjść za mąż
- Mandaryna "uświetniła" patriotyczne święto
- Mandaryna zamyka swoją szkołę tańca
- Komornik zawita do Wiśniewskiego?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Marta Wiśniewska znalazła po rozstaniu z czerwonowłosym muzykiem miłość i jest bardzo szczęśliwa z Michałem Szatkowskim. Dzięki temu nabrała do swojego małżeństwa z Michałem dystansu.
W ostatnim wywiadzie, którego udzieliła magazynowi "Twoje Imperium", Marta wyznała, że ma bardzo dobre zdanie o byłym ślubnym:
"Mój były mąż to w gruncie rzeczy dobry człowiek, który czasem przywdziewa grubą skórę i udaje twardziela. Nie myślę o nim źle i staram się z nim dogadywać, zwłaszcza jeśli
chodzi o nasze dzieci. Już dawno zakopaliśmy topór wojenny i nasze stosunki są teraz poprawne, co w tym przypadku oznacza - doskonałe".
Śpiewająca tancerka wypowiedziała się również o koncercie w Chicago - gdzie występowała
także Doda, która zgromadziła czterokrotnie mniejszą widownię:
"My się z Dodą nie ścigamy".
Trzeba przyznać, że Mandaryna pokazuje sporo klasy: mogłaby kopnąć leżącego Wiśniewskiego tak, że aż by zaświstało - w końcu ma on spore kłopoty finansowe, a dodatkowo kolejna żona chce mu się usamodzielniać. Mogłaby także wyśmiać Dodę, jednak odpowiada spokojnie i zwyczajnie, bez oceniania. Nieźle.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!