Synowie Britney Spears zdemolowali hotel
Britney Spears bardzo walczyła o to, żeby jej dwaj synkowie towarzyszyli jej podczas trasy - a raczej przekupić - ich ojca i teraz dzieci pomieszkują razem z piosenkarką w hotelach, jeżdżąc z miejsca na miejsce. Niestety, zostawiają po sobie bardzo kosztowne ślady w postaci zniszczeń.
- Timberlake: Uprawiałem seks z Britney
- Ogródkowe szaleństwo Britney Spears
- Britney doprowadzi się w końcu do ruiny
- Britney Spears znów zrobiła się sexy
- Britney Spears w ciąży?!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Britney podczas pobytu w Connecticut wynajęła dla siebie i dla synów pokój w ekskluzywnym hotelu. Jedna noc w tym lokalu kosztuje dwa tysiące dolarów. Jednak piosenkarka zapłaci znacznie więcej.
Jayden James i Sean Preston zdemolowali bowiem pokój doszczętnie. Aż trudno uwierzyć, że dwóch małych chłopców może narobić tyle szkód. Psotne dzieci zerwały z okien zasłony, poniszczyły dzieła sztuki zdobiące apartament, pomazały kosztowne tapety flamastrami. Czarę goryczy przelało oddanie moczu do hotelowego basenu przez jednego z chłopców.
Właściciele przybytku ostro zapowiadają, że wystąpią o solidne odszkodowanie. Ogłosili także, że już nigdy nie wynajmą apartamentu księżniczce pop.
Britney ze względu na swoje problemy psychiczne straciła prawo do opieki nad synami. Długo walczyła o to, by mogła ich w ogóle widywać. Sąd przyznał pełnię praw byłemu mężowi piosenkarki Kevinowi Federline’owi. Czy to nie jest jasny dowód na to, że tancerz nie radzi sobie z wychowaniem chłopców?
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!