Kobiety lubią samochody. Dowodem tego jest sesja fantastycznej modelki Lucy Pinder specjalnie dla Formuły A1, z którą związana jest kontraktem nie tylko dla pieniędzy. Lucy po prostu wie, co dobre, gdyż nie jest pusta dziewczyną, która potrafi tylko prężyć się do zdjęć. Sexbomba poza modelingiem pisze felietony, i to podobno całkiem niezłe
Ma 23 lata i ciało, od którego trudno oderwać wzrok. Jej kariera zaczęła się zwykłym fartem - w 2003 roku opalała się na plaży w Bournemouth, gdy wypatrzył ją pewien fotograf. To był początek prawdziwych zleceń. Teraz jest wziętą modelką i felietonistką.
Co dziwne - i jednocześnie znaczące o jej potencjale - Lucy nie zaistniała dzięki nagiemu biustowi. Swój ponętny dekolt pokazała dopiero w 2007 roku w magazynie "Nuts". Jej znakiem rozpoznawczym są piękne, gęste włosy oraz towarzystwo - zazwyczaj brała udział w sesjach razem z koleżanką po fachu Michelle March.
Pinder nie jest "milczącym ciałem" - we wspomnianym "Nuts" prowadzi własną rubrykę pod tytułem "Prawda o kobietach".
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|