Prokop przekracza granice dobrego smaku
"Dorota pieści swoją dziurkę" - takim tekstem błysnął niedawno jeden z najlepiej zarabiających prezenterów telewizyjnych? Dlaczego ten facet nie czuje, że pewne żarty nie nadają się do upublicznienia?!
- Prokop: Wałęsa nie chce być cokołowym dziadkiem
- Prokop z jednej pensji może kupić porsche
- Wellman i Rogalska rozbierają Polki!
- Dorota Wellman: Zemdlałam przez migreny
- Prokop: Bunt ma być w głowie, nie w trampkach
- Jak Prokop zarobi cztery tysiące dziennie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Praca w programie na żywo wymaga płynnego i sprawnego wysławiania się - tych umiejętności nie można odmówić Marcinowi Prokopowi. Jeśli jednak przyjrzeć się bliżej niektórym komunikatom nadawanym przez prezentera, trudno uwierzyć, że żaden przełożony nie spuścił mu jeszcze solidnego manta za to, jakie bzdury wygaduje czasami na antenie.
Nie musimy czarować: Marcin należy do tej grupy ludzi, którzy mówią, co im ślina na język przyniesie, a dopiero później zastanawiają się (jeśli w ogóle), jak to mogło zabrzmieć. Bardzo niesmaczne teksty (i co gorsza zachowania) zdarzały mu się na wizji już niejeden raz. Czy ten facet jest naprawdę wart wynagrodzenia, które otrzymuje za swoją pracę?
Zobacz, jak żenująco zachowuje się czasami Marcin Prokop na wizji, na www.koktajl24.pl.
p















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!