Wszyscy jesteśmy ludźmi i premier też jest tylko człowiekiem. Jeżeli przyznaje się on do jakichś swoich słabości, to nie widzę w tym niczego dziwnego. .
Jego mówienie o własnych potknięciach, które są powszechne wśród polityków, dobrze o nim świadczy.
Ale nie jestem ekspertem od przeklinania. I generalnie tego nie robię. Choć oczywiście zdarza mi się, jak każdemu człowiekowi, użyć od czasu do czasu
jakiegoś mocniejszego słowa. Nie zastępuje nim jednak przecinka, jak robi to wielu ludzi.
Jednym ludziom bowiem przeklinanie uchodzi, a innym nie.
Co tu dużo gadać? Trzeba umieć kląć i wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie wypada tego robić. Ponieważ publiczne przeklinanie świadczy o braku kultury.
___________________________________________________________
>>> Sojka: Zaliczyłem dno
>>> "Dorota pieści swoją dziurkę" -
kto to powiedział?
>>> Co tak naprawdę starcił Tomasz Kammel