Można odnieść wrażenie, że Jolanta Rutowicz rywalizuje z Dodą. Ma podobny image, a do tego wyznaje zasadę przesadzonej nieskromności, której ambasadorką i prowodyrką jest Doda: najbardziej wierzę w siebie, jestem najlepsza, wszystko mi się udaje. Rabczewska sprawiła sobie ostatnio porządny samochód - lamborghini. Jola nie może być przecież gorsza.
Zwyciężczyni reality show "Big brother" znalazła sobie intratne zajęcie: Jolanta została twarzą targów... erotycznych! W ramach zapłaty - a może jako dodatek do honorarium -
"Pani Rutowicz dostała od nas samochód do pełnej dyspozycji. - zdradziła "Faktowi" organizatorka Magdalena Stolarska.
Promowanie tego typu imprezy nie będzie dla Jolanty kłopotliwe - w końcu nawet nie będzie musiała się do tego przebierać... Co do samochodu, aż dziwne, że gwiazda zgodziła się na taki "prezent" - Jednak najwyraźniej Jola zrobi wyjątek od reguły.
"Warszawiacy, lepiej wieczorami nie wychodźcie z domu. Śmigam po całym mieście, cisnę, ile wlezie, i naprawdę nie chciałabym nikogo rozjechać" - otrzega zadowolona Jolanta na łamach gazety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|