Kilka dni temu Edyta Górniak oświadczyła, że porzuca posadę jurorki w "Jak oni śpiewają" - to ostatnia edycja, w której ją oglądamy. Są podejrzenia, że powodem postępowania diwy nie jest wcale nawał obowiązków czy zwykłe znudzenie. Czyżby artystka usiłowała w ten sposób wymusić na pracodawcach podwyżkę?
Według danych tabloidu "Fakt" Najwyraźniej dla wokalistki
kilka średnich miesięcznych pensji zasilających jej budżet co tydzień to za mało. Oficjalnie Górniak ma inne plany zawodowe. Tak wypowiedzenie Edyty tłumaczy jej rzeczniczka prasowa Karolina
Siudyła:
Jeśli jednak znajdzie w harmonogramie swoich artystycznych zobowiązań również czas na
inne projekty, rozważy możliwość wzięcia udziału w kolejnej edycji programu".
Krótko mówiąc, Edyta zamierza nagrać płytę, a na to potrzeba przecież pieniędzy.
Według doniesień tabloidów ,
zatem jest prawdopodobne, że wypowiedzeniem chce skłonić Polsat do podniesienia jej gaży. Może nie dać więcej...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|