Wojciechowska znów zostawia małą Marysię
Martyna Wojciechowska nie jest typem domatorki. Znaną dziennikarkę ciągle gna po świecie. Tym razem podróżniczka wybierze się do Ameryki Południowej. To pierwszy etap wielkiej wyprawy dookoła świata, którą Martyna odbędzie razem z kamerami telewizji TVN na potrzeby programy "Kobieta na krańcach świata".
- Teresa Rosati jest toksyczną matką?
- Ci bliźniacy mają różnych ojców
- Martyna pojedzie na wyprawę z córką
- Wojciechowska znów wyrusza w podróż
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Program będzie nagrywany przez najbliższe 6 miesięcy. Pierwsza podróż rozpoczęła się w zeszłą niedzielę:
"Argentyna, Boliwia, Wenezuela. To bardzo intensywny wyjazd. W każdym z tych krajów czeka na mnie inna fascynująca bohaterka. Na przykład w Argentynie spotkam się z kobietą
kowbojem" - mówi Martyna "Super Expressowi". - "Ta wyprawa będzie trwać dwa tygodnie, ale cały projekt planujemy na pół roku. W połowie czerwca jadę do
Azji".
Wyjeżdżając na kolejną eskapadę, dziennikarka naraża się na falę krytyki. Są bowiem tacy, którzy uważają, iż jako matka półtorarocznej Marysi powinna siedzieć w domu.
Wojciechowska nie przejmuje się złośliwymi komentarzami i mówi, że udaje jej się godzić pracę i macierzyństwo:
"Jestem mamą pracującą. Ze względu na moją sytuację rodzinną wyjazdy są tak ułożone, że jedziemy w jedną podróż, wracamy i po jakimś czasie w kolejną, a nie wszystko od
razu" - wyjaśnia.
Mama pracująca to dzisiaj norma, zatem raczej nie należy krytykować Martyny. Zapominamy chyba, że dzieci mają tatusiów, którzy także mogą się nimi wspaniale zająć!















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!