Rylik: Polityk dający w pysk to żenada
"To, jak odzywają się do siebie politycy, świadczy o tym na jakim są poziomie - żenującym" - tak bokserka Agnieszka Rylik komentuje dla DZIENNIKA słowa Zbigniewa Chlebowskiego z PO, że ma ochotę dać w twarz Arturowi Zawiszy z Libertasu. "Na rozładowanie emocji przedwyborczych polecam wysiłek fizyczny. Trening uspokaja i poziom testosteronu na pewno się obniży, a dzięki temu może politycy pomyślą, zanim coś zrobią" - mówi sportsmenka.
- Prokop: Wałęsa nie chce być cokołowym dziadkiem
- Paweł Golec: Wałęsa zasługuje na milion dolarów
- Herbuś: Ujawniać dane chamskich internautów
- Jachimek: Wałęsa i Libertas jak koniuszy i hrabina
- Kukiz: Ku..wę trzeba nazwać ku..wą
- Kaczor: Ukraina nie podoła, Euro w Krakowie
- Kraśko: Papier toaletowy kupuję sobie sam
- Grabowski: Nagrody w TVP z naszych pieniędzy
- Figurski: Lis i Wałęsa dają prztyczka w nos
- Monika Jaruzelska: Współczuję dzieciom Wałęsy
- Janusz Weiss: TVN stać na fundowanie porsche
- Maciej Stuhr: Lubimy zaglądać komuś do łóżka
- Kuba Wojewódzki: Za Farfała oddałbym wszystko
- Pręgowski: Wałęsę powinien zbadać psychiatra
- Ibisz: Internetowi frustraci to margines
- Gąsowski: Jestem PO-wcem i zagłosuję na PO
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Politycy nie są przygotowani do spotkań na ringu. Kiedyś były takie akcje, że dwóch posłów gdzieś tam sparowało sobie w "Dzień Dobry TVN". Razem z Robertem Sosnowskim kibicowaliśmy i śledziliśmy takie spotkania posłów.
W naszym Sejmie panuje ostatnio bardzo niezdrowa atmosfera. Nie powinno tak być, że pewne osoby wzajemnie się wyzywają i grożą, że pobiją jedna drugą, tym bardziej że do tych walk tak naprawdę nie dojdzie. To jest bez sensu. Tak naprawdę, świadczy to tylko o tych ludziach, o ich braku argumentów w dyskusji. Dlatego przechodzą oni od słów do zapowiedzi czynów. Żyjemy w XXI wieku, teraz za szykanowanie można kogoś podać do sądu, a nie powiedzieć że dostanie w pysk. To, jak odzywają się do siebie politycy, świadczy o tym na jakim są poziomie - żenującym.
Zdarza się, że kobiety w Sejmie też są obrażane. Myślę jednak, że każda telewizja bardzo chętnie posłuchałaby riposty tych pań. Może to, co
się o nich mówi, jest prawdą? Słynne już dziś nazwanie pani Grażyny Gęsickiej z PiS - "polityczną prostytutką" nie było niczym strasznym. Jest to dosadne
określenie, ale nikt jej nie nazywa dziwką, tylko "polityczną prostytutką". A dla mnie przekaz jest prosty - ktoś sprzedaje za pieniądze swoich wyborców, zmienia partie.
Może ta pani zasłużyła sobie na taki tytuł? Nie widzę problemu, żeby mogła się do tego odnieść. Posłanka powinna się sama obronić, po to przecież wybieramy danych
ludzi, po to są oni w Sejmie, aby mówić, dyskutować, bronić swoich racji, a jeżeli tego nie potrafią, to może nie powinni się tam znaleźć.
Na rozładowanie emocji przedwyborczych polecam oczywiście wysiłek fizyczny. Wszystkim się on przyda, oczyszcza umysł, można trochę ochłonąć. Trening na pewno uspokaja i poziom
testosteronu na pewno się obniży, a dzięki temu może politycy pomyślą, zanim coś zrobią.
ZOBACZ TAKŻE:
>>> Piotr Gąsowski: Jestem zdeklarowanym PO-wcem i zagłosuję na PO















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!