Mąż pogodynki cieszy się z porsche
Zwycięstwo Doroty Gardias-Skóry w TVN-owskim show "Taniec z gwiazdami" było właściwie przesądzone od samego początku. Urocza pogodynka od początku była ulubienicą jury, a i na brak sympatii widzów nie mogła narzekać. Mimo to wygrana wstrząsnęła nie tylko nią, ale także jej mężem Konradem. Zawodowy pilot nie mógł uwierzyć, że pod jego domem stanie niebawem porsche.
- Gardias dostawała niemoralne propozycje
- Pogodynka TVN rozbierze się dla "Playboya"
- Kasprzykowski zaniedbuje ciężarną ukochaną
- Mąż Gardias-Skóry kipi z zazdrości
- Piękna pogodynka chce być jak Mołek
- Piękna pogodynka: Nie mam romansu!
- Pogodynka TVN wytańczyła porsche
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Konrad Skóra jest z zawodu pilotem. Profesja wymaga od niego opanowania, które przenosi się na życie prywatne. Jednak niedzielny wieczór był tak wypełniony emocjami, że mąż pogodynki aż
nie wiedział, co powiedzieć:
"Oj, nie wiem, nie wiem, co mam powiedzieć! Cieszę się bardzo, ale nadal jestem w szoku. Jeszcze do mnie ta myśl nie dotarła i nie mogę uwierzyć, że Dorotka wygrała
porsche!".
Dorota Gardias-Skóra nie tylko znacząco podbudowała budżet dzięki udziałowi w programie i zdobyła jeszcze wierniejszych fanów, ale także uszczęśliwiła męża - każdy facet chciałby mieć żonę, która wraca do domu ze srebrnym porsche wartym 250 tysięcy.
ZOBACZ TAKŻE:













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!