Tomasz Jacyków nie ukrywa, że jest homoseksualistą. Nigdy nie miał problemów ze swoją orientacją seksualną, a niechęć innych ludzi zwyczajnie lekceważy. Jednak ostatnio ogłosił, że nie chce być nazywany pedałem. Czyżby coś się zmieniło? Nie, po prostu stylista chce w ten sposób chronić bliskie osoby - między innymi swoją mamę.
Jacyków przyznaje, że krytyka spływa po nim jak po kaczce. Jednak jego mama nie najlepiej znosi niepochlebne komentarze pod jego adresem:
- powiedział wzburzony "Faktowi".
Sam Tomasz nie uważa słowa "pedał" za obraźliwe:
Jednak gdy jakiś drech, który do pięt mi nie sięga, nazywa mnie
>>pedrylem<<, to mam ochotę rzucić mu się do gardła".
Dziennikarz brukowca zapytał także o przepis dotyczący zakazu obrażania przedstawicieli mniejszości seksualnych w jakikolwiek sposób, który niebawem zostanie wprowadzony w życie. Jacyków uważa, że to dobry pomysł:
"Tak jest od dawna np. w Ameryce i nie widzę powodu, dlaczego w Polsce by miało być inaczej. Oczywiście - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|