Chciałabym poznać tożsamość osób piszących o mnie i komentujacych te doniesienia na różnego rodzaju portalach. To byłoby właściwe. Są to zazwyczaj komentarze uwłaczające, bardzo krzywdzące i po ludzku niesprawiedliwe. Uderzają one w wizerunek znanych osób, a jest on zazwyczaj budowany bardzo mozolnie, latami ciężkiej pracy.
? Może gdyby istniał wymóg podpisywania się po komentarzami własnym imieniem i nazwiskiem, to byłyby one bardziej obiektywne i nie krzywdziłbyby nikogo.
Kilka razy interweniowałam w sprawie wpisów na mój temat na portalach internetowych różnej maści, za każdym razem z powodzeniem. Jednak mam wrażenie, że ci ludzie są przygotowani na to, że ktoś znany do nich przyjdzie i będzie się domagał sprostowania. Niestety, tak mało osób znanych się na to zdobywa, że portalom i tak opłaca się to robić.
Oczywiście nie śledzę na bieżąco wszystkiego, co się na temat Edyty Herbuś pojawia w sieci, ale staram się chronić to, co wypracowałam sobie
ciężką pracą, czyli swoją markę. Nie pozwolę jej zadeptać.
Ma moją twarz, moje nazwisko, ale to nie ja! Po co ktoś kreuje inną rzeczywistość?
Jeśli zasłużyłam sobie na krytykę, to chylę czoła i jej wysłuchuję. Ale
Dlatego apeluję!
__________________________________________________
>>> Marcin Prokop: Wałęsa nie
chce być cokołowym dziadkiem
>>> Tomasz Jachimek: Wałęsa i
Libertas jak koniuszy i hrabina