Figurski: Lis i Wałęsa dają prztyczka w nos
Wczoraj po raz 24 zostały rozdane Wiktory - nagrody przyznawane przez Akademię Telewizyjną wybitnym osobowościom małego ekranu. Zaskoczeniem był Wiktor dla najpopularniejszego polityka - Lecha Wałęsy. "Ta nagroda dla byłego prezydenta jest jak wynik nieformalnego referendum" - mówi DZIENNIKOWI Michał Figurski, prezenter telewizyjny i dziennikarz muzyczny.
- "Jestem ateistką, ale to nie oznacza, że czczę diabła"
- Zientarski: Nie dobijajmy kierowców podatkiem
- Lidia Popiel: Polityk może być sexy
- Koterski: Te matury są dla kretynów
- TVP ocenzurowała Wiktory?
- Jacyków: Olejniczak jest świetnie owłosiony
- Marcin Mroczek: A kim jest Leszek Bubel?
- Grabowski: Nagrody w TVP z naszych pieniędzy
- Kuba Wojewódzki: Za Farfała oddałbym wszystko
- Maciej Stuhr: Lubimy zaglądać komuś do łóżka
- Michał Piróg: Pomogę Bublowi znaleźć psychiatrę
- Skiba: Stoczniowcy są na pasku PiS
- Figurski: Kupiłbym grób obok Marylin Monroe
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wiktor dla Lecha Wałęsy dał wyraz pewnym nastrojom, które panują w społeczeństwie. Jest on także odpowiedzią na to próby wplątania go w pewne afery z przeszłości podejmowane przez niektórych. Coraz więcej osób opowiada się jednak za Wałęsą. Starają się oni uciszyć sporne głosy, czy był on TW, czy też nie był. Jego zasługi pozwalają bowiem na to, by zniwelować wszelkie inne podejrzenia.
Lech Wałęsa miał czasy lepsze i gorsze za swojej prezydentury. Z pewnością stracił wiele z tego autorytetu, który posiadał jako człowiek, któremu
przypisuje się obalenie komunizmu. Przyczynił się do tego taki, a nie inny styl jego prezydentury. Jednak to, że on tę nagrodę teraz dostaje, i to, że mówi się dziś coraz częściej o jego
niewinności, świadczy o tym, że potrafimy zapomnieć jakieś krzywdy w imię większych zasług. I jeżeli jakaś osoba ma na takie prawo łaski od Polaków zasłużyć, to jest nią właśnie
Lech Wałęsa. Ta nagroda jest potwierdzeniem tej tezy.
Ja nie oceniam, czy to bardzo dobrze, czy też nie, ale jedno jest pewne - nagroda nie wzięła się znikąd. To jest bardzo silny głos uznania i protestu wobec tego, czym obecnie zajmuje się IPN i niektórzy - nazwijmy ich - powieściopisarze. Ta nagroda to nie tylko głos w sprawie Lecha Wałęsy, ale też całej działalności, która znajduje się pod kryptonimem lustracji.
Z jednej strony bardzo się jej domagamy, z drugiej zaś jest ona często przeprowadzana wbrew pewnym nastrojom społecznym i wbrew oczekiwaniom. Wiktory są także komentarzem do obecnej sytuacji w
Polsce. Jest to swego rodzaju nieformalne referendum.
Wiktor dla Tomasza Lisa jest na to kolejnym przykładem. Pomimo całej dyskusji na temat tego, czy jest on obiektywnym i dobrym dziennikarzem, dostaje on
tę nagrodę po raz ósmy. Nagroda dla niego jest odpowiedzią na te dylematy wbrew wszelkim supozycjom proponowanym w różnego rodzaju mediach i na forach internetowych.
Ja nie uważam, żeby chodziło tutaj o kolesiostwo, zmowę kilku jurorów, czy manipulację przy głosowaniu. Jest to vox populi. Należy go zatem uszanować. Dlatego myślę, że Tomasz Lis
przyjął swojego Wiktora z satysfakcją, wbrew temu, co się mówi i pisze o jego sprawach rodzinnych, warsztacie dziennikarskim oraz o jego osobie samej w sobie. Tegoroczne Wiktory powinny być
takim prztyczkiem w nos dla wszystkich, którzy gdzieś szukają dziury w całym, zarówno w życiu Lecha Wałęsy, jak i Tomasza Lisa.
___________________________________________
ZOBACZ TAKŻE:















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!