Dziennik.plRozrywka

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

W USA nie chcą Dody, wolą Mandarynę

2009-05-05 | Ostatnia aktualizacja: 00:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Doda wróciła z podboju Stanów Zjednoczonych. Gdyby odniosła tam sukces, na pewno trąbiłaby o tym na prawo i lewo. Niestety, w USA nie ma wiernych fanów królowej, są natomiast wielbiciele innej blondynki z silikonowym biustem. Która, choć nie umie śpiewać, zgromadził publiczność czterokrotnie większą niż Rabczewska.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wolne dni majowe Mandaryna postanowiła wykorzystać produktywnie: wyjechała do Chicago, gdzie dała dwa koncerty. Kilkanaście dni wcześniej odbył się tam koncert Dody.

"Super Express" wpadł na pomysł porównania obydwu "wydarzeń kulturalnych". I co wyszło?

Obie panie podczas występu kilkakrotnie zmieniały kreacje. Obie miały także małe odzieżowe awarie: Mandarynie pękły spodnie, a Doda utknęła w zbyt ciasnej skórzanej sukience.

Martę Wiśniewską przyjechało obejrzeć 2000 osób, podczas gdy posłuchać Dody chciało ... 500! Trzeba tu oddać sprawiedliwość Rabczewskiej - jej koncert był płatny, a Mandaryna śpiewała za darmo, jednak to chyba tylko pozorne wytłumaczenie. W końcu Doda to nie Madonna, bilet na jej koncert nie kosztuje fortuny.

ZOBACZ TAKŻE:

>>> Doda o Wojewódzkim: Panienka pełną gębą

>>> Biust wyskoczył Dodzie

asab
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«