Kinga Rusin to bez wątpienia kobieta po przejściach, i to naprawdę dużych przejściach. Nie dość, że opuścił ją mąż, to jeszcze przyczyniła się do tego jej przyjaciółka. Choć w życiu zawodowym odnosi same sukcesy, na polu osobistym nie wiedzie jej się najlepiej. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby ten stan rzeczy miał się zmienić.
Po rozstaniu z Tomaszem Lisem Kinga została bez męskiego wsparcia. Jego ślub z Hanną przypieczętował tylko ogromny smutek prezenterki. . Zerwała większość znajomości. Jej wewnętrzne rozterki przekładają się też na relacje z osobami, z którymi pracuje.
Charakteryzatorzy z pism kobiecych twierdzą, że Widać to w jej ubiorze i makijażu. Podobno , i co najgorsze - krytycyzmu. Można z tego wywnioskować, że , którzy chętnie pomogliby odzyskać jej wiarę w siebie.
Jednak Rusin nie jest zupełnie sama. Podobno , któremu zwierza się ze wszystkich swoich rozterek. Jest nim , z którym Kinga pracuje w programie ". Spędza z nim wiele czasu, doskonale się razem bawią. Nie bez kozery mówi się, że
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|