Dziennik.plRozrywka

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Ukradli auto z lampartem w środku

2009-04-29 | Ostatnia aktualizacja: 00:00 | Komentarze: 0 | skomentuj

Porywano dzieci bogatych ludzi, żony polityków, ich samych, dyrektorów wielkich firm. Ale rzadko się zdarza, by porwano zwierzaka, i to jeszcze drapieżnego. W Petersburgu zamaskowani mężczyźni ukradli terenowego mercedesa z małym lampartem dalekowschodnim w bagażniku.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Wraz z szoferem wkładaliśmy lamparta do bagażnika mojego mercedesa, gdy zostaliśmy zaatakowani przez trzech zamaskowanych mężczyzn. Udało im się wskoczyć do samochodu i uciec" - powiedział Michaił Barakin, szef prywatnej stacji telewizyjnej Gubernatorskoje Telewidienije. Barakin wyjaśnił, że kilkumiesięcznego lamparta dostał od biznesmena z Moskwy. Nie wiedział, skąd zwierzę pochodzi.

"Jestem zaniepokojony losem małego lamparta. Nie potrzebuję samochodu. Jeśli mi zwrócą zwierzę, nie wniosę skargi" - oświadczył. Właściciel lamparta zaoferował kwotę 70 tysięcy euro za zwrot jego ulubieńca. Według niego lampart dalekowschodni jest wart 270 tysięcy euro.

>>> Francuska mafia też porywa zwierzaki dla okupu

Dalekowschodnie lamparty to najbardziej zagrożone dzikie koty na świecie. Prowadzą nocny tryb życia. Dłuższe i szersze niż u innych lampartów łapy ułatwiają im poruszanie się po śniegu. Żywią się głównie jeleniowatymi i mniejszymi ssakami. Szacuje się, że na wolności, na pograniczu Rosji i Chin, żyje tylko około 40 osobników tego podgatunku.

MW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«