Rewiński: PO powinna ujawnić, że PiS kradnie
Ładna, mądra i kompetentna... Sędzia Alicja Fronczyk, nakazująca PiS przeprosiny Platformy za spot "Kolesie", budzi sympatię i zaufanie wśród swoich kolegów po fachu. Jednak Jarsław Kaczyński ma pewne "ale". Jego sformułowanie "Ta młoda dama" podzieliło opinię publiczną. "Ależ Kaczyński nie powiedział o naburmuszonej sędzinie niczego złego" - mówi DZIENNIKOWI satyryk Janusz Rewiński. "To wolność słowa..."
- Rewiński: Cimoszewicz jeszcze będzie prezydentem
- Janowski: PiS ma nas za bandę półgłówków
- Kaczyński: Grillowanie to nasze dzieło
- Maleńczuk: PiS powinno dać mi medal
- Majchrzak: Nie kładłbym głowy pod piłę
- "Siara" nie wejdzie do Sejmu. Dostał zakaz!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jarosław Kaczyński chyba nie może przeboleć, że młoda i atrakcyjna sędzina Alicja Fronczyk wydała niekorzystny dla PiS wyrok w sprawie spotu "Kolesie". "Ta
młoda dama uznała, że w Polsce o wszystkim decyduje Bruksela" - powiedział z przekąsem. Bulwersuje to pana?
JANUSZ REWIŃSKI*: Jarosław Kaczyński nie powiedział o młodej sędzinie właściwie niczego brzydkiego. Wręcz odwrotnie: wyraził się o niej per "młoda dama". Ja
widziałem tę panią, która weszła naburmuszona na salę i powiedziała, że ona wie lepiej, czy to była prawda, czy nieprawda.
Ale to jednak sędzia... "Moja młoda damo..." można powiedzieć do niesformej 9-letniej dziewczynki, a nie kobiety na takim stanowisku. Nie wydaje się panu, że Jarosław
Kaczyński powinien jednak ugryźć się w język?
Jestem satyrykiem, dla mnie wolność słowa jest rzeczą podstawową i fundamentalną. Jeżeli jakakolwiek władza: ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza czy czwarta albo piąta władza,
czegokolwiek zabrania, to ja zawsze jestem w kontrze. Ze mną jest w tych sprawach trudno, bo ja jestem bardzo indywidualny. Jak usłyszałem, że spięta pani - jako wysoki sąd - czegoś tam
zabrania, to we mnie się obudził sprzeciw. Nie wolno nikogo kneblować.Niech każdy mówi co chce, a drugi ma tego wysłuchać i samodzielnie wyciągnąć wniosek. Władza, moim zdaniem, niczego
narzucać nie może.
Czyli spoty PiS się panu podobają. Są z pewnością "otwartym tekstem" pod adresem Platformy. To też wolność słowa?
Każdemu - bez względu na nazwisko - kto ma ironiczny stosunek do ograniczania wolności słowa, przyznam rację. Nieważne: Tusk, Schetyna, Nitras.. Spot PiS powinien ukazywać się w telewizji, a
ludzie niech sobie sami wyrobią o nim opinię. Moim zdaniem Platforma powinna ulepić sobie drugi spot i w nim zamieścić informację, że PiS kradnie.
Ale to odstrasza ludzi. To już nie kampania, nie polityczna zdrowa walka, tylko żenujące obrzucanie się błotem...
Ja wybieram się na eurowybory i powiem więcej: mam zamiar głosować zgodnie z własnym sumieniem. Poza tym ludzie wiedzą, że podczas kampanii wyborczej wszyscy skaczą sobie do oczu.
I to takie normalne pana zdaniem?
Teraz mamy takie czasy, że wiadomo, kto jest świnią...
Kto?
Ten, kto zapadnie na świńską grypę... Żartuję oczywiście.













































~Tadeusz2010-10-01 11:40
Ci co tak krzyczą ze walczyli o wolnośc np Wałęsa teraz nie chcą dopuścic do wolności słowa.
~pytam sie tylko2010-10-01 11:12
No wlasnie.WOLNOSC slowa bo o nia tez sie bilismy z komuna,to jedno z podstawowych praw czlowieka.Dlaczego teraz rzad o tym zapomina a media przyznaja to prawo tylko sobie i swoim ulubiencom?Dlaczego innych,ktorzy maja swoje, odrebne od rzadowej linii zdanie nazywa sie oszolomami lub wysyla do psychiatry?Gdzie jest u nas ta wolnosc slowa?Czy tylko dla uprzywilejowanych?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!