Dziennik Gazeta Prawana logo

Beata Tyszkiewicz broni kłamczuszka

29 kwietnia 2009, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kłamstewko Bartka Kasprzykowskiego nie zraziło do niego najwierniejszej fanki jego talentu Beaty Tyszkiewicz. Choć jego prawdomówność co do umiejętności tanecznych - jakoby nieposiadanych w żadnym stopniu - podważyła jego była trenerka tańca, wielka dama polskiego kina nadal broni swojego pupilka.

To już rodzaj jakiejś tradycji, że Beata Tyszkiewicz wybiera sobie jakiegoś ulubieńca i osładza mu udział w programie.

Aktora uparcie broni go, choć w żywe oczy kłamał milionom widzów.
"Odżyła dyskusja, że Bartek Kasprzykowski tańczył kiedyś w zespole. Proszę państwa, ja już tego nie mogę słuchać! To co z tego, że tańczył?! Wałęsówna tańczyła w balecie i odpadła. Ola Kwaśniewska szlifowała taniec w naszym programie, doszła wysoko. Tu liczy się zupełnie co innego" - napisała była gwiazda polskiego kina w felietonie dla "Tele tygodnia".

Jeszcze nikomu taka postawa nie wyszła na dobre.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj