Wczoraj Hiltonówna i Doug Reinhardt wybrali się na imprezę, na której ostro popili. Na tym jednak nie skończyła. Zeskoczywszy na podłogę, udała się na parkiet, gdzie kontynuowała pląsy.
Reakcja Douga była szybka. Zaatakowany rozwścieczonym okiem potoczył po sali, a jego błędny wzrok zatrzymał się na grupce rosłych osiłków - jak się okazało, jego kompanów. Ci, niewiele myśląc, rzucili się w stronę rozsierdzonego Reinhardta.
Jak opowiadają inni bawiący się w tym samym klubie, sytuacja wyglądała naprawdę poważnie.
Wszystko działo się wyjątkowo szybko. Hilton od razu została odepchnięta na bok i stała poza
zasięgiem szarpiących się mężczyzn. Reinhardt pozował na prawdziwego macho".
Ochrona nie czeka, aż poleje się krew i wyprosiła wszystkich zacietrzewionych panów.