Nie ma wątpliwości, że bliskie spotkania trzeciego stopnia z Madonną opłaciły się Jesusowi Luzowi. Do niedawna niezbyt popularny model z Brazylii, dziś wielka gwiazda z lukratywnymi kontraktami w kieszeni. Odkąd spotyka się z ćwierćwieczną piosenkarką, świat stoi przed nim otworem. Czy wszyscy cieszą się jego szczęściem i sukcesem?
Kariera Jesusa nie była spektakularna do momentu romansu z królową pop. którzy nie mieli szczęścia spotkać na swojej drodze wpływowej starszej kobiety i na swój sukces pracowali sami.
Z doniesień amerykańskich mediów wiemy, że podczas jednego z pokazów mody Jesus spotkał się z chłodną obojętnością. Podobno pozostali pracujący przy imprezie modele umówili się, że spostponują Luza, milcząc i nie patrząc mu w oczy.
– powiedział dosadnie jeden z modeli.
Jesus najwyraźniej ma opinie kolegów w głębokim poważaniu. W końcu wielkie pieniądze potrafią osłodzić gorycz pracy z pospólstwem...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|