Kochanek Madonny wykpiony w branży
Nie ma wątpliwości, że bliskie spotkania trzeciego stopnia z Madonną opłaciły się Jesusowi Luzowi. Do niedawna niezbyt popularny model z Brazylii, dziś wielka gwiazda z lukratywnymi kontraktami w kieszeni. Odkąd spotyka się z ćwierćwieczną piosenkarką, świat stoi przed nim otworem. Czy wszyscy cieszą się jego szczęściem i sukcesem?
- Guy Ritchie bierze Madonnę w obronę
- Madonna musi adoptować Jesusa Luza
- Madonna nie adoptuje Malawijki Mercy
- Tata Jesusa: On jest naprawdę zakochany!
- Madonna skrycie widuje się z Jesusem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kariera Jesusa nie była spektakularna do momentu romansu z królową pop. Szybciutki awans podrzędnego modela drażni jego kolegów po fachu, którzy nie mieli szczęścia spotkać na swojej drodze wpływowej starszej kobiety i na swój sukces pracowali sami.
Z doniesień amerykańskich mediów wiemy, że podczas jednego z pokazów mody Jesus spotkał się z chłodną obojętnością. Podobno pozostali pracujący przy imprezie modele umówili się, że spostponują Luza, milcząc i nie patrząc mu w oczy. Zdecydowali się także na rozmowę z dziennikarzami, w której wytknęli młodzieńcowi, że nawet nie umie chodzić po wybiegu.
"Umie ruszać penisem i tylko dlatego zaszedł tak wysoko" – powiedział dosadnie jeden z modeli.
Jesus najwyraźniej ma opinie kolegów w głębokim poważaniu. W końcu wielkie pieniądze potrafią osłodzić gorycz pracy z pospólstwem...















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!