Gardias dostawała niemoralne propozycje
Dorota Gardias to przepiękna kobieta. Nic więc dziwnego, że zarabia i zarabiała na własnej urodzie. Zanim została pogodynką, pracowała jako modelka. Startowała także w konkursach Miss. Ślicznym i zdeterminowanym dziewczynom tak zależy na sukcesie, że są w stanie na wiele pozwolić. Gardias zdradza, że otrzymywała niemoralne propozycje.
- Kret zostawił Młynarską w urodziny
- Geje odebrali jej koronę Miss USA
- Anorektyczka na konkursie piękności
- Pogodynka TVN wytańczyła porsche
- Piękna pogodynka: Nie mam romansu!
- Popularna pogodynka będzie mamą
- Była miss Polski lubi sobie poskakać
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Organizatorzy i pracujący przy konkursach piękności wykorzystują fakt, że dziewczyny mają silne parcie na szkło. Pogodynka opowiedziała w wywiadzie dla "Gali", jak
wyglądały kulisy wyborów najpiękniejszej:
"Raz pewien pan, z konkurencyjnej firmy organizującej wybory miss powiedział, że mam zagwarantowaną koronę i kluczyki do samochodu, będącego główną nagrodą, pod warunkiem, że
będę z nim...współpracować. Wyśmiałam go, powiedziałam, że jest idiotą".
Skoro pan próbował, to musiał wietrzyć sukces - prawdopodobnie komuś udało się zaciągnąć którąś z kandydatek na najpiękniejszą do łóżka. Ciekawe, która z naszych ukoronowanych
ślicznotek to taka "postkoitalna" miss.


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!