Ibisz: żona wolała kasę niż mnie
A miało być tak miło... Wyglądało na to, że Krzysztof Ibisz i jego była żona Anna będą żyć w zgodzie bez wywlekania prywatnych brudów. A zamiast tego prześcigają się w wymówkach na łamach różnych czasopism.
- Ibisz znów z byłą żoną
- Nowak-Ibisz: Odejście Krzyśka bardzo bolało
- Ibisz buduje rodzinę z byłą żoną
- Celebryci w polityce. Od Ibisza po Bayer Full
- Kogo naśladuje Krzysztof Ibisz?
- Ibisz powierza syna opiece byłej kochanki
- Ibisz nie odpuści willi swojej żonie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Anna Nowak-Ibisz wspominała w "Gali", jak ciężko przeżyła porzucenie przez męża. Sam wspomniany zamiast współczuć uniósł się gniewem. Powiedział byłej partnerce kilak gorzkich słów - tym razem na łamach magazynu "Viva".
"Udany związek to właściwa proporcja rzeczy ważnych: przyjaźń, seks i tak zwana ekonomia. Związek to stół na trzech nogach. A stół na trzech nogach nigdy się nie chwieje. Ale jeśli którejś nogi zabraknie - to leżymy" - wyjaśnia. Czego brakowało w jego małżeństwie? Pieniędzy im nie brakowało. Zdaniem prezentera jednak żonie na tyle zależało na pieniądzach, że pozwoliła na to, by oddalili się od siebie.
"...chciałaby mieć wysoki standard życia. Czy zrezygnowałaby z niego po to, żebym sprzątał, gotował i mył naczynia? Nie jestem pewien. Potem zaczęłyby się wyrzuty - nie ma pieniędzy, nie mamy za co pojechać na wakacje, itd." - wyrzuca Ibisz byłej żonie.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!