Smutna i samotna Jennifer Aniston chciała wypłakać się po wszystkich niepowodzeniach na ramieniu kogoś bliskiego. A że za takiego uważa swojego eksmęża Brada Pitta, postanowiła zaprosić go na niewinny lunch. Jak nietrudno się domyślić, do spotkania nie doszło, bo Angelina Jolie wpadła w istny szał.
Jennifer przebywa właśnie w Nowym Jorku, gdzie pracuje nad swoim nowym filmem "The Baster". Niedaleko zaś miasta mieszka w podmiejskiej posiadłości Brad.
"Wrzeszczała na niego przez pół godziny" - informuje Star. - "Nie dała Bradowi dojść do słowa. W końcu wyszła z domu, trzaskając drzwiami. Wróciła po kilku godzinach i
Jennifer ostatnio się nie wiedzie. Pewnie wie, że nie odbije Pitta matce jego dzieci, ale Nieee, na pewno po prostu chciała się zobaczyć z byłym facetem, zupełnie bez zobowiązań...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|