Saleta miał operację plastyczną
Zwykło się uważać, że operacje plastyczne to domena kobiet, które lubią się upiększać. Ten stereotyp burzy Przemysław Saleta. Były bokser przyznaje, że sam też trafił na stół chirurga plastycznego. Lekarze poprawili mu krzywą przegrodę nosową, a przy okazji sam narząd węchu.
- Czy Mickey Rourke pójdzie śladami Salety?
- Saleta jednak się nie żeni
- Saleta zagra w "Na dobre i na złe"
- Saleta oszukał staruszkę
- Śmiałek zapłacił 3 tysiące za walkę z Saletą
- Saleta: moje życie nie jest wyjątkowe
- Saleta pomagał w fałszowaniu dokumentów
- Prokuratura oskarża: Saleta to oszust
- Saleta porzuca kolejną Ewę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko działo się w 2001 roku - pisze "Fakt". "Miałem kłopot z krzywą przegrodą" - tłumaczy Przmysław Saleta i wspomina, że zdecydował się pójść ze swoją dolegliwością do chirurga plastycznego.
>>> Saleta porzuca kolejną Ewę
Po dokładnym zbadaniu pacjenta specjalista zaczął namawiać boksera, by poprawił również wygląd samego nosa. "Tak mnie namawiał, że wreszcie zgodziłem się na tę operację" - opowiada Saleta bulwarówce.
Niestety, z tego wyprofilowanego pięknie nosa już nic nie zostało, bo nie zastosował się do jego zaleceń. Zamiast przez pół roku dbać o swoją twarz, dał sobie ją obić na sparingu przed pożegnalną walką, na zakończenie swojej kariery na ringu. I dlatego nos Salety wygląda tak jak wygląda - pisze "Fakt".



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!