Pójdzie siedzieć, bo miała hałasliwy bar
Powodowanie hałasu może powodować nie tylko głuchotę, ale może też być prostą ścieżką za kratki. W Barcelonie tamtejszy sąd skazał właścicielkę baru na pięć i pół roku więzienia za powodowanie hałasu i ignorowanie powtarzających się skarg sąsiadów.
- Restauracja-szpital stoi w centrum Rygi
- Tokijska policja "torturuje" palaczy
- Wino z Osamą prosto z Tasmanii
- Najmłodszy barman na świecie
- Pobił rekord głośnej gry na perkusji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bezprecedensowy wyrok zapadł w zeszłym tygodniu. Sąd uzasadniał wysokość kary skargami sąsiadów, którzy hałas powodowany przez pięć głośników w barze Donegal, opisywali jako prawdziwą torturę. Ogłuszająca muzyka dobiegała z lokalu praktycznie bez przerwy, od godziny 9.00 rano do godz. 3.00 w nocy.
Według sądu u trzech osób mieszkających w sąsiedztwie rozwinął się syndrom depresyjnego niepokoju, wymagający terapii i zażywania leków. Jedna ze skarżących osób musiała leczyć się z powodu stanów lękowych, depresji i bezsenności.
Właścicielka baru Maria del Carmen Ahijado ma także zapłacić ponad 11 tys. euro grzywny oraz po 6 tys. euro odszkodowania każdej z trzech osób, które złożyły przeciwko niej pozew. Według hiszpańskich mediów to najsurowszy jak dotąd wyrok wydany w tego rodzaju sprawie. Od wyroku można się odwołać - poinformował przedstawiciel sądu.
W barze, który decyzją władz został zamknięty w 2006 roku, sprzęt nagłaśniający zainstalowano bez zezwolenia.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!