Dziennik Gazeta Prawana logo

Fani sądzą, że Rihanna prosiła się o lanie

16 marca 2009, 11:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sprawa pobicia Rihanny zwróciła oczy mediów na problem przemocy w związkach. Potępiono publicznie oprawcę piosenkarki Chrisa Browna. I wszystko było w porządku, póki Rihanna siedziała u rodziców na rodzinnym Barbados. Jednak wokalistka wróciła do damskiego boksera. To znacznie zmieniło spojrzenie jej fanów na całą sytuację. Wielbiciele zaczęli się od niej odwracać.

Gdy Rihanna wróciła do Browna, wiele amerykańskich talk-show, magazynów i stacji radiowych zastanawiało się nad jej postępowaniem. Zapytano o opinię najbardziej oddanych fanów piosenkarki:

Ponad 50 proc. nastolatków uznało, że obie strony są równie odpowiedzialne oraz że media traktują Browna niesprawiedliwie.

Co na to psychologowie? Twierdzą, że wynik sondażu ma bezpośredni związek z zachowaniem artystki, która przyjęła swojego oprawcę z otwartymi ramionami, a nawet mówi się, że Tym samym już wcale nie jest oczywiste, kto tu jest ofiarą. Gdyby zgodziła się zeznawać, sytuacja byłaby jasna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj