Urok Tomasza Kammela jest naprawdę zniewalający, ale nie na wszystkich działa - ironizuje "Fakt". Prezenter boleśnie się o tym przekonał w konfrontacji ze strażnikami miejskimi. Choć dwoił się i troił, będzie musiał zapłacić mandat.
Kammel czaruje nas od lat. I choć dzięki swym niewątpliwym atutom udało mu się zdobyć serce Kasi Niezgody oraz tysięcy fanek, . Przypadkowym świadkiem upadku żywej legendy czaru był reporter "Faktu".
Kilka dni temu Kammel wybrał się na przejażdżkę swoim porsche. . I to właśnie zwróciło uwagę stróżów prawa. Dziennikarz "Faktu" spotkał prezentera w momencie, gdy ten tłumaczył się z roztargnienia.
Według bulwarówki, Kammel głębokim spojrzeniem i hollywoodzkim uśmiechem starał się odwieść strażników od wlepienia mu mandatu. Gdy to nie pomogło, prezenter, mocno gestykulując, przeszedł do argumentów słownych. . Dostał mandat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|