Sąd pisze do suki Dorna
Wystarczy, że były marszałek Ludwik Dorn przyprowadził kiedyś do Sejmu swoją sukę Sabę, a ta stała się znana nie tylko w polityce. Osobowość Saby docenił bowiem teraz także Sąd Rejonowy w Tczewie, który na adres biura poselskiego Dorna przysłał pismo zaadresowane do: "Pani Saby Dorna".
- Sąd znów każe LiD-owi przeprosić za Sabę
- Kwaśniewski odwdzięcza się suce Dorna
- Suka Dorna dostaje pismo z sądu
- Saba, najsłynniejszy pies IV RP, nie żyje?
- Ludwik Dorn ma nowego psa
- Gdzie Saba wejść może, dziennikarze nie wejdą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O co chodzi? Ano o to, że żyje w Polsce mężczyzna, który lubi zakładać sprawy w sądzie wszystkim i o wszystko. Na długiej liście pozwanych w jednej z takich spraw, oprócz Donalda Franciszka Ducka i Lecha Kaczyńskiego, znalazła się Saba Ludwika Dorna.
Sąd oczywiście tę sprawę umorzył i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że informację o tym zaadresował "Pani Saba Dorna, ul. Koszykowa 10, 00-564 Warszawa".
Pracownicy sądu, mimo że byli informowani o tym, iż Saba jest czworonogiem i raczej tej informacji nie przeczyta, bo mimo wielkich talentów czytać jeszcze nie potrafi, uparcie piszą do psa Ludwika Dorna.
"Kontaktowaliśmy się z sądem w tej sprawie, ale bezskutecznie" - powiedział DZIENNIKOWI Grzegorz Owsianko, asystent byłego marszałka Sejmu.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!