Hanna Lis nabiła sobie guza
Osoby publiczne muszą naprawdę uważać, bo bulwarówki nie przegapią żadnej okazji. Na przykład "Fakt" tak długo śledził Hannę Lis, aż wyśledził. Prezenterka niechąco uderzyła głową w otwartą klapę od bagażnika samochodu i materiał do gazety gotowy.
- Milion złotych dla Hanny Lis od TVP
- Zwycięstwo Farfała: Lis wraca na wizję
- Durczok: Telewizja nie ma już prezenterów
- Hanna Lis: Nie jestem niepopularna
- Hanna Lis wraca do "Wiadomości"
- Będzie więcej Kraśko i Lis w TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Fakt" pisze, że nic nie zwiastowało nieszczęścia. Było słoneczne, lutowe popołudnie, a prezenterka właśnie wkładała zakupy do samochodu. Wystarczyła jednak chwila nieuwagi i stało się.
Hanna Lis boleśnie uderzyła głową w klapę bagażnika. I dlatego "Fakt" martwi się teraz, żeby ewentualny siniak nie zmienił "oblicza <Wiadomości>, bo byłaby to "niepowetowana strata".





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!